Dzisiaj będzie coś na temat moich włosów i trochę na temat pielęgnacji twarzy. No i tak zaczynając od włosów...
Nie farbowałam ich i nie zamierzam, bo podoba mi się ich kolor i myślę, że jest dużo dziewczyn o ciemnych włosach, a ja lubię swój kolor w połączeniu z kolorem oczu ;d Są dość długie i grube, co jest akurat zaletą, bo można pokombinować z fryzurami ;) Ostatnio ścinałam je jeszcze w roku szkolnym, bo iż ponieważ końcówki były poniszczone (jednym z powodów było ich częste i dość mocne szczotkowanie). Nie wyglądało to zbyt dobrze ;> Nie chciałam ich ścinać, ale jak trzeba to trzeba :) przynajmniej się zregenerowały i od tamtej pory trzymają się dobrze :) Jeszcze muszę wspomnieć o tym, że niestety, ale są dosyć podatne na puszenie się ;> Jest to dość denerwujące i pewnie będę musiała poszukać czegoś żeby to złagodzić. Co do kwestii lakieru, używam go dość często, bo krótkie włoski, których jest dość sporo wystają i są w nieładzie. Czasami też wyprostuję włosy, ale z tym nie przesadzam bo to niszczy.
Do pielęgnacji używam szamponu i odżywki z Timotei. Najlepiej spłukiwać szampon zimną wodą, to dobrze działa na włosy :) Używałam jeszcze bawełny w sprayu, ale nie polecam, bo przynajmniej ja miałam tak, że włosy się przetłuszczały przez nią. Polecam też robienie sobie płukanek z cytryny.

Wcześniej robiłam tak, że myłam włosy i rozczesywałam je jeszcze w tym samym dniu kiedy były lekko wilgotne. Ale raz była sytuacja, kiedy rozczesywałam je na drugi dzień po umyciu i myślałam że to będzie gehenna. Ale okazało się, że jest całkiem na odwrót :) Rozczesywały się lepiej i nie czułam takiego ciągnięcia. Najbardziej denerwuje mnie chyba to, że zawsze po myciu jest to tzw. siano i szopa na głowie xd


Zawsze wieczorem porządnie je rozczesuję po całym dniu i albo je tak zostawiam,albo robię słabo upleciony warkocz :) Lepiej nie zostawiać związanych mocno włosów na noc, bo potem właśnie od tego też się niszczą ;>
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
A teraz przechodząc do pielęgnacji twarzy ;) Jestem w takim wieku, że moja skóra jest podatna na te różne małe świństewka xd Każdego to denerwuje, ale co poradzić, jakoś to musimy przeboleć xd Gorzej mają dziewczyny, kiedy mają "te dni", bo wtedy następuje taki czas, że skóra jest podatna na wypryski jeszcze bardziej. Ja ogólnie miałam z tym jakiś czas problem, ale w końcu wybrałam się do dermatologa, który przepisał mi jakiś taki żel, z którego jestem zadowolona :) Do tego używam jeszcze zwykłego kremu nawilżającego z Nivea. Jeszcze jedną rzeczą, która mnie denerwuje są tzw. wory pod oczami. Mnie strasznie to irytuje, że w tym miejscu nie dość, że to się rzuca jakoś, to jeszcze mam te miejsca przyciemnione. I na to polecam zrobić sobie małe spa, typu położenie sobie plastrów ogórka na oczy. Próbowałam i faktycznie się to regeneruje po swojemu :)
