Dzisiaj skupienie na takim jednym ładnym słowie: pielęgnacja
Teraz każdy chce wyglądać jak mln$$$, więc sięga po różne przeróżne specyfiki i oczywiście smaruje się tym wszystkim w nadziei na odmłodzenie o 20 lat, a jak dużo osób wie, część tych specyfików to po prostu bezużyteczne kremy na zmarszczki, gładką i piękną skórę, połysk, brokat i fajerwerki bla bla bla.
Jeżeli ktoś chce naprawdę zadbać o swój wygląd powinien poczytać co nieco o dobrych produktach, czasami zainwestować i potem cieszyć się sukcesem.
Wygląd skóry w dużej mierze zależy od diety, ile pijemy dziennie wody, czy ćwiczymy i czy zachowana jest higiena.
Ja popełniam ten wielki błąd, że piję za mało wody, w ciągu dnia są to naprawdę małe ilości, przez co oddziałuje to również nieciekawie. Moja motywacja co do ćwiczeń to także chwiejna sprawa, nie potrafię utrzymać się w postanowieniach, odkładam wszystko na potem, a w środku wzdycham, że czegoś jednak brakuje. Niby chęci do ćwiczeń są, ale brakuje tylko tego tzw. kopa. Zrobiło się cieplej, za niedługo zacznę znowu jeździć na rowerze, może to pociągnie mnie do reszty :)
Zmiany na skórze też nie są przez nikogo mile widziane, potem tylko nakładamy na twarz tonę pudru żeby wszystko zakryć, a wygląda to brzydko i myślę, że źle niszczyć sobie tak twarz. O wiele lepiej zadbać o nią kosmetykami pielęgnacyjnymi i cieszyć się jej zdrowym wyglądem, niż patrzeć w lustro, gdzie na buzi nie ma żadnej skazy, za to dużo pudru. Trądzik u każdego znika we własnym tempie, wszystko zależy od organizmu i wcześniej wspomnianej diety. U dziewczyn sprawa jest poniekąd jeszcze bardziej skomplikowana co pewien czas, kiedy może być go więcej. Zawsze jednak można udać się do dermatologa czy spróbować samemu jeżeli cera jest w miarę bardziej do ogarnięcia. Mam to szczęście, że okres dużego trądziku przeminął i teraz tylko od czasu do czasu coś wyskoczy, ale to też jest raczej jest związane z hormonalnymi sprawami. Ostatnio postanowiłam przetestować make up no make up i zrezygnowałam z podkładu, nakładam tylko korektor pod oczy (półkola oczywiście od tego, że nie piję wody) i na twarz puder. Metoda podziałała, bo cera jest ładniejsza.
Może banalne będzie to co teraz napiszę, ale bardzo ważne jest późniejsze zmycie tego makijażu. Nie wyobrażam sobie spania, gdzie na twarzy będę miała powłokę kolorówki.
Usta- na czasie wypróbuję peeling cukrowy (można się pobawić w DIY), trzeba również pamiętać o odpowiednim nawilżeniu.
Brwi- coś dla niektórych bolesnego. Na początku używałam do depilacji brwi pęsety, jednak ostatnio zaczęłam używać do tego depilacji woskiem- szybko krótko i na temat.
Teraz nie nakładam żadnych toników czy preparatów żeby poprawić wygląd cery. Moje dbanie o nią to peeling'owanie jej i mycie żelem z Under20
Peeling z Tutti Frutti ma same zalety. Mam zapach wiśniowo-porzeczkowy, który jest obłędny. Jest to peeling do ciała, jednak ja stosuję go dodatkowo na twarz co poniekąd jest błędem z tego względu, że cera jest delikatniejsza i drobinki powinny być mniejsze, ale nie narzekam, bo nic mi się złego z nią nie dzieje. Peeling działa tak jak powinien, a skóra jest gładka i miękka w dotyku, same plusy.
Wcześniej wspomniany żel z Under20 ma po prostu działać przeciwtrądzikowo, jednak ja nie wierzę jakoś w jego działanie i wciąż testuję, jednak plusami są ładny zapach i wygładzona cera.
Wracając do pielęgnacji ciała, niestety, ale moja skóra jest podatna na podrażnienia. O ile balsamowanie powinno być stosowane przez każdego, tak ja stosuję je tym bardziej dla większego nawilżenia i regeneracji.
Teraz każdy chce wyglądać jak mln$$$, więc sięga po różne przeróżne specyfiki i oczywiście smaruje się tym wszystkim w nadziei na odmłodzenie o 20 lat, a jak dużo osób wie, część tych specyfików to po prostu bezużyteczne kremy na zmarszczki, gładką i piękną skórę, połysk, brokat i fajerwerki bla bla bla.
Jeżeli ktoś chce naprawdę zadbać o swój wygląd powinien poczytać co nieco o dobrych produktach, czasami zainwestować i potem cieszyć się sukcesem.
Wygląd skóry w dużej mierze zależy od diety, ile pijemy dziennie wody, czy ćwiczymy i czy zachowana jest higiena.
Ja popełniam ten wielki błąd, że piję za mało wody, w ciągu dnia są to naprawdę małe ilości, przez co oddziałuje to również nieciekawie. Moja motywacja co do ćwiczeń to także chwiejna sprawa, nie potrafię utrzymać się w postanowieniach, odkładam wszystko na potem, a w środku wzdycham, że czegoś jednak brakuje. Niby chęci do ćwiczeń są, ale brakuje tylko tego tzw. kopa. Zrobiło się cieplej, za niedługo zacznę znowu jeździć na rowerze, może to pociągnie mnie do reszty :)
Zmiany na skórze też nie są przez nikogo mile widziane, potem tylko nakładamy na twarz tonę pudru żeby wszystko zakryć, a wygląda to brzydko i myślę, że źle niszczyć sobie tak twarz. O wiele lepiej zadbać o nią kosmetykami pielęgnacyjnymi i cieszyć się jej zdrowym wyglądem, niż patrzeć w lustro, gdzie na buzi nie ma żadnej skazy, za to dużo pudru. Trądzik u każdego znika we własnym tempie, wszystko zależy od organizmu i wcześniej wspomnianej diety. U dziewczyn sprawa jest poniekąd jeszcze bardziej skomplikowana co pewien czas, kiedy może być go więcej. Zawsze jednak można udać się do dermatologa czy spróbować samemu jeżeli cera jest w miarę bardziej do ogarnięcia. Mam to szczęście, że okres dużego trądziku przeminął i teraz tylko od czasu do czasu coś wyskoczy, ale to też jest raczej jest związane z hormonalnymi sprawami. Ostatnio postanowiłam przetestować make up no make up i zrezygnowałam z podkładu, nakładam tylko korektor pod oczy (półkola oczywiście od tego, że nie piję wody) i na twarz puder. Metoda podziałała, bo cera jest ładniejsza.
Może banalne będzie to co teraz napiszę, ale bardzo ważne jest późniejsze zmycie tego makijażu. Nie wyobrażam sobie spania, gdzie na twarzy będę miała powłokę kolorówki.
Usta- na czasie wypróbuję peeling cukrowy (można się pobawić w DIY), trzeba również pamiętać o odpowiednim nawilżeniu.
Brwi- coś dla niektórych bolesnego. Na początku używałam do depilacji brwi pęsety, jednak ostatnio zaczęłam używać do tego depilacji woskiem- szybko krótko i na temat.
Teraz nie nakładam żadnych toników czy preparatów żeby poprawić wygląd cery. Moje dbanie o nią to peeling'owanie jej i mycie żelem z Under20

Peeling z Tutti Frutti ma same zalety. Mam zapach wiśniowo-porzeczkowy, który jest obłędny. Jest to peeling do ciała, jednak ja stosuję go dodatkowo na twarz co poniekąd jest błędem z tego względu, że cera jest delikatniejsza i drobinki powinny być mniejsze, ale nie narzekam, bo nic mi się złego z nią nie dzieje. Peeling działa tak jak powinien, a skóra jest gładka i miękka w dotyku, same plusy.
Wcześniej wspomniany żel z Under20 ma po prostu działać przeciwtrądzikowo, jednak ja nie wierzę jakoś w jego działanie i wciąż testuję, jednak plusami są ładny zapach i wygładzona cera.
Wracając do pielęgnacji ciała, niestety, ale moja skóra jest podatna na podrażnienia. O ile balsamowanie powinno być stosowane przez każdego, tak ja stosuję je tym bardziej dla większego nawilżenia i regeneracji.
Kolejna pomadka, tym razem nr 19. Jak dla mnie jest rewelacyjna pod względem koloru. Wcześniejsza czerwona z nr 15 jest dobra, ale zbyt jaskrawa, ta ma piękny odcień czerwieni wpadający w bordo.









































