Pora się zrehabilitować po 3 tygodniach. W tym ostatnim tygodniu i tak nie było źle bo mieliśmy 3 dni ze skróconymi lekcjami bo konferencje. W piątek teoretycznie było najgorzej- kartkówka z niemieckiego, wos-u i matmy, trochę stypa, a przy moim leniu i przy tej cudownej logice zostawiania wszystkiego na później... no muszę się przyznać, że łatwo nie było. W końcu z niemieckiego trzeba było się wykuć 44 czasowników i odmiany.
Wos- to jest dopiero makabra. Lekcje u pana Sz to hmm... mam mieszane uczucia co do tego, bo z jednej strony gość ma taki charakter jakiego życzę każdemu nauczycielowi, ale kosa też z niego jest, w sumie to za to go też lubię. Co piątek tekst: "Gotowi na rzeź?"
W poniedziałek miałam przyjść do szkoły na 7:10 żeby napisać kartkówkę na 4 czy 5 i zaliczyć wos na 4. Kułam chyba jak nigdy. Dojechałam dość późno po 7 i trochę byłam wkurzona, że się spóźnię czy coś, ale słyszałam już legendy jakoby pan Sz zawsze się spóźniał i tym razem nie było inaczej. Spóźnienie 30 min, a potem pisanie kartkówki w 10 min. No i jeszcze sprawa tego mojego zawziętego kucia... mogłam się wgl nie uczyć, pytania były tak banalne...
A i tak na końcu wyszło na to, że nie mam tej kartkówki z niemieckiego i matmy- to się nazywa wygrać życie.
Średnia na półrocze- 3.9, ale będzie lepiej, przynajmniej taki mam plan jak na razie.
Póki co to ferie są na pierwszym planie. Nie mam żadnych konkretnych planów, wszystko się wymyśli na poczekaniu.
Bodajże w drugim tygodniu po przerwie świątecznej byłam na rynku roznosić ulotki z hospicjum razem z Klaudią :) Poszło w miarę szybko i nie było nas na lekcjach.
Kolejne cudo z Golden Rose, które nabyłam w ostatnim czasie to pomadka 2000. Szukałam koloru, który będzie zgrywał się z kolorem moich ust i trafiłam dobrze (odcień 141). Ma kremową konsystencję, nawilża, i odcień jest intensywny. Ma w sobie drobne świecące drobinki. Nie wysusza ust i rozprowadza się bardzo dobrze. Trwałość też jest zadowalająca.
Wos- to jest dopiero makabra. Lekcje u pana Sz to hmm... mam mieszane uczucia co do tego, bo z jednej strony gość ma taki charakter jakiego życzę każdemu nauczycielowi, ale kosa też z niego jest, w sumie to za to go też lubię. Co piątek tekst: "Gotowi na rzeź?"
W poniedziałek miałam przyjść do szkoły na 7:10 żeby napisać kartkówkę na 4 czy 5 i zaliczyć wos na 4. Kułam chyba jak nigdy. Dojechałam dość późno po 7 i trochę byłam wkurzona, że się spóźnię czy coś, ale słyszałam już legendy jakoby pan Sz zawsze się spóźniał i tym razem nie było inaczej. Spóźnienie 30 min, a potem pisanie kartkówki w 10 min. No i jeszcze sprawa tego mojego zawziętego kucia... mogłam się wgl nie uczyć, pytania były tak banalne...
A i tak na końcu wyszło na to, że nie mam tej kartkówki z niemieckiego i matmy- to się nazywa wygrać życie.
Średnia na półrocze- 3.9, ale będzie lepiej, przynajmniej taki mam plan jak na razie.
Póki co to ferie są na pierwszym planie. Nie mam żadnych konkretnych planów, wszystko się wymyśli na poczekaniu.
Bodajże w drugim tygodniu po przerwie świątecznej byłam na rynku roznosić ulotki z hospicjum razem z Klaudią :) Poszło w miarę szybko i nie było nas na lekcjach.
Kolejne cudo z Golden Rose, które nabyłam w ostatnim czasie to pomadka 2000. Szukałam koloru, który będzie zgrywał się z kolorem moich ust i trafiłam dobrze (odcień 141). Ma kremową konsystencję, nawilża, i odcień jest intensywny. Ma w sobie drobne świecące drobinki. Nie wysusza ust i rozprowadza się bardzo dobrze. Trwałość też jest zadowalająca.
| ||
| Golden Rose 2000, cena- ok. 8zł |
W ostatnim czasie można się załapać na wiele wyprzedaży, a mi w ręce wpadła koszulka z Reserved. Ostatnio stwierdziłam, że choć jestem dużym człowiekiem (bo mam AŻ 159cm wzrostu) to zmieniła mi się rozmiarówka i teraz mam S/M, dziwna sprawa xd
![]() |
| Reserved, cena- z 50 na 30zł |





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz